1

Temat: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Odwiedziłem ostatnio rodzinne strony i koledzy opowiadali mi o
niecodziennej kontroli przeprowadzonej przez patrol SR prawdopodobnie z
Zamościa.
Hurtem ukarano 4 osoby.
1. Podrywka leżąca obok samochodu - 150 zł.
2. Wedkowanie w odległości mniejszej niż 50 m od budowli
hydrotechnicznej (miech do poboru/spuszczania wody ze stawu - właściciel
jedno z gospodarstw Agencji Mienia Rolnego czy jakoś tak czyli
"państwowe") - 150 zł.
3. Niewpisane do rejestru połowów ryby (płocie i lin) - 50 zł.

i wreszcie mój numer 1

4. Brak długopisu do wypełniania rejestru - 50 zł. Kolega złapał przy
strażnikach rybę i nie miał jej czym wpisać.

Ad1. W świetle prawa należało mu się :-) Ale jak to w końcu jest z tą
podrywką? Wolno czy nie? Bo znalazłem w piwnicy i ostatnio żywców
nałowiłem <wstyd>

Ad2. Czy miech odprowadzający wodę na staw to budowla hydrotechniczna,
spiętrzająca czy jakakolwiek inna?

Ad3.Czy ryby trzeba wpisywać od razu po złowieniu? Ja sobie wpisuję do
telefonu a potem na spokojnie w domu wrzucam do kompa (mam taki
specjalny arkusz kalkulacyjny) i w grudniowe wieczory przenoszę cyferki
do rejestru.

Ad4. Od kiedy na obowiązkowe wyposażenie wędkarza składa się długopis do
wypełnienia rejestru?

Pal zresztą sześć ukaranych i mandaty. Cała akcja miała miejsce na
kameralnym łowisku, o które dbają okoliczni wędkarze. Koszą trawę, na
groblach, mają dyżury i sami zarybiają swoją wodę odkupując i przenosząc
dziką rybę przy okazji spuszczania stawów. Nikt tam nie zabiera krótkich
ryb i wszyscy się pilnują.
Tymczasem dziesięć kilometrów dalej zaczyna się kłusownicze Eldorado.
Brzegi Wieprza pełne są podpórek pod ogromne podrywki (płynąłem ostatnio
kajakiem to widziałem) i w biały dzień można spotkać gości stawiających
siaty. Na bazarach leżą stosy sieci oferowanych przez kupców zza Buga
każdemu w każdej ilości. Kolega na wiosnę dzwonił do Straży Rybackiej
żeby zgłosić fakt rzezi na ujściu jednej z rzek do Wieprza.
Odpowiedziano mu, że nie ma sił, nie ma środków a trzeba ganiać za
kłusownikami na pstrągowych rzekach Roztocza. Tu jednak znalazły się i
środki i siły. Dojazd wygodny, biały dzień, towarzystwo spokojne i nikt
nie da po gębie to można zaszaleć i pokazać kto rządzi.
Dziwne to jakieś.
I druga sprawa. Znajomy jeździł na rów, który rozprowadza wodę do jezior
retencyjnych. Na kilku można łapać na innych nie (prywatne gospodarstwa
rybackie) albo za zezwoleniem. Woda zasilająca ów rów pochodzi z Kanału
Wieprz-Krzna czyli albo z Wieprza albo z Krzny :-) Ryby pływające w tej
wodzie pochodzą... No właśnie. Skąd? Rów ma długość około 8 kilometrów,
szerkość w porywach 15 m i płynie sobie spokojnie przez lasy.
Pewnego czerwcowego wieczora znajomego oślepiło światło latarki i
dowiedział się, że właśnie jest kontrolowany. Zapłcił 200 zł mandatu za
wędkowanie w prywatnej wodzie gdyż właściciel jezior hodowlanych
(prywatna firma) rości sobie prawo do wody i ryb w rowie. No i dobrze
niech sobie rości. Tylko pytanie:
1. Dlaczego _Państwowa_ Straż Rybacka pilnuje prywatnej wody i
prywatnych ryb? Czy gdybym miał stawy hodowlane to patrole SR chodziłyby
po groblach i pilnowały mojej własności?
2. Dlaczego ktoś może sobie rościć prawo do ryb w doprowadzalniku wody
do stawu poza terenem obrębu hodowlanego? Dodajmy, że woda ta pochodzi z
rzek zarybianych przez PZW.

Tak tylko pytam, bo zastanawiam się gdzie jechać na nockę na ryby :-)

Pozdrawiam
Maciek

2

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

http://tinyurl.com.pl/3325/

3

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Na łowisku nie ma takiego obowiązku,przed połowem trzeba wpisać numer
łowiska i datę, ryby możesz wpisać w domu.

Jak wyżej.

pozdrawiam
Marek

4

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

A to chyba jakies lokalne zwyczaje.
W Krakowie ryby nalezy wpisac _niezwlocznie_ po zlowieniu.
http://www.pzw.org.pl/pliki/prezentacje/29/wiadomosci/16485/pliki/rejestr_polowu_ryb.pdf

Wage mozna uzupelnic w domu, ja nie wpisuje zazwyczaj wcale ;)


Wyzej jest nieprawda.

q

5

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

No, a np. u nas wogóle nie ma obowiązku rejestracji połowu. Tylko
dlaczego nazywasz to zwyczaje?

A za brak rejestrowania połowu na wodach w Okręgu gdzie są wymagane,
moim zdaniem może ukarać Cię tylko PZW, dyscyplinarnie, w ramach kar
statutowych §16.

6

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Nie wiem jak w innych okręgach, w moim jest tak jak napisałem.


Prawda ;) Na moim rejestrze tak jest napisane, myślałem, że tak jest
wszędzie, ale jak widać okazuje się, że niekoniecznie.

pozdrawiam
Marek

7

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

podając konkretną długość/wagę ryby, ponieważ zgodnie z regulaminem nie
można wymieniać ryb w siatce :)

heheh

pozdrawiam

8

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Z instrukcji wypełniania - Okręg Mazowiecki:
- datę i łowisko wpisujemy przed rozpoczęciem wędkowania
- gatunek i liczbę sztuk wpisujemy po zakończeniu łowienia. Rejestr
obejmuje tylko te ryby, które zabieramy z łowiska.
- masa może być wypełniona później

LWB

9

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

MaGorEc <mtgorec#tnij#@interia.pl> napisał(a):

ogolnie to wszyscy kontrolowani dali dupy dlatego ze poniewaz:-)

z chwila przyjecia jakiegokolwiek mandatu (Policja, SM, SSR czy inne)
uznajemy swoja wine za popelniona i wlasciwie po ptokach (teraz ciezko byloby
juz cos odkrecic i wlasciwie niewarte zachodu, choc mozna)

zasada winna byc taka, nie jestesmy przekonani co do swojej winy (znamy prawo
i zasadu ktore nas obowiazuja), mandatu nie przyjmujemy, a dalej wiadomo, sad
itd (gdzie mamy szanse - realna dowiesc sowich racji)

w Lodzkim do rejestru przed rozpoczeciem lowienia ma byc wpisana data i
miejsce lowienia (w innych moze byc rowniez)
nie wolno bylo lowic kolo mnicha, nie wolno bylo lowic podrywka (to akurat
glupota wierutna)
nie ma obowiazku posiadania dlugopisu, mozesz wpisac ulamanym patykiem i
krwia z palca - Twoja sprawa

PSR moim zdaniem nie kontroluje wod prywatnych, wlasciciel moze sobie wynajac
firme ochrony czy w inny sposob zapewnic nadzor nad lowiskiem


gdybys nie przyjal mandatu mialbys otwarta droge, a tak sobie ja zamknales

winno sie prosic o podanie podstawy prawnej i nie do koca kontrolujacy moze
sie zaslaniac maksyma "nieznajomosc prawa szkodzi", ma Ci taka podstawe
podac, moze byc nawet wydrukowane

kiedys dawno temu pracowalem jako zielony ludek od kontroli w lesie no i
zawsze mialiesmy przygotowany dziennik ustaw (ustawe) gdzie bylo napisane co
mozna a co nie, poniewaz czesto ktos chcial wiedziec jakie wykroczenie
popelnil a jako odpowiedzialny kontrolujacy nie moge powiedziec, bo nie ma
pan dlugopisu lub NIE BO NIE

zauwaz ze jak zatrzymuje policjant to zazwyczaj pyta czy wiemy jakie
popelnilismy wykroczeniei nakladajac mandat dokladnie mowi paragrafy i takie
tam

prawo i jego przestrzeganie dziala w obie strony i jako kontrolowani tez
powinnismy je egzekwowac

zawsze gdy jestem kontrolowany nad woda nawet jak straznicy sa umundurowani i
przy aucie prosze ich o okazanie upowaznienia do kontroli...

pawel ACE

10

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

mandat od PSR bo wędkował w doprowadzalniku wody do jeziora, na którym
prowadzona jest gospodarka rybacka przez spółkę prawa handlowego. Z tego
co wiem to rybacy urzędujący na tym jeziorze od lat są gościnnymi ludźmi
i panowie z PSR zawsze mogą liczyć na ciepłą herbatę w rybakówce. Może
to w ramach rewanżu taka przysługa? Szkoda mi 200 zł na ewentualny
mandat bo pojechałbym ustalić stan faktyczny. :-) A miejscówka świetna
swoją drogą.


He he he. Na całe szczęście to nie ja.

umundurowani i

Większość naszego społeczeństwa paraliżuje juz sama sytuacja kontroli
przez umundurowanego funkcjonariusza. Lata totalitaryzmów zrobiły swoje.

Zresztą funkcjonariusze też nie są przyzwyczajeni do aktywnej postawy
kontrolowanych i często na takie zaczepki reagują "podkręceniem taryfy" :-)

Pozdrawiam
Maciek

11

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Ręce opadają jak się czyta coś takiego.Jak w tym kraju ma być
dobrze(tj.jeziora pełne ryb)kiedy tępi się wędkarzy legalnie
poławiających ryb, szukając błachych powodów do wypisywania
mandatów,podczas gdy kłusownictwa się nie zwalcza bo łatwiej jest ukarać
samotnie łowiącego dziadka na bambus np. za brak wypychacza do
odczepiania ryb niż niż zorganizowaną grupę kłusoli.Szkoda że akurat
trafiłeś na patrol(bandę) idotów oby jak najmniej takich strażników
szkodników

    pozdr.S.T.A.L.K.E.R

12

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

masz zle podejscie do tematu, bardzo zle

na kazde wykroczenie czy przestepstwo winni reagowac

nalezy to jednak czynic z wyczuciem do sytuacji, a osoba kontrolowana winna
wiedziec co moze a co nie ona i kontrolujacy rowniez

straz jadac na patrol i widzaca lowiacego niezgodnie z prawem ma to olac bo
byc moze za zakretem natkna sie na wiekszy kaliber wykroczenia?


znaczy jak babce na ulicy wyrwa torebke to jechac dalej bo przeciez moze
gdzies ktos kogos morduje (grubo przesadzilem ale tak to widze)


nadto wiadomym jest ze od drobnego sie zaczyna, dzisiaj lowie przy budowli
hudrotechncznej na podrywke, jutro co mi szkodzi postawic 3 wedki lub
poszarpac przeciez nikt nie kontroluje....


prawda zazwyczaj lezy po srodku i moze ta kontrola wygladala inaczej dla
kontrolowanego i kontrolujacego, dla kontrolujacego sprawa oczywista, przy
mnichu, na podrywke bez wypelnionego rejestru (tak jak to sobie w danym
okregu zycza), ale ten dlugopis to juz beznadzieja i zenada...


pawel ACE

13

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Najprawdopodobniej opis kontroli został przesadzony, tak jak bywa
przesadzona wielkość złowionych ryb... ;)


No nie do końca sprawa jest tak oczywista, przyjmując, że opis kontroli
jest nienaciągany, to _moim zdaniem_ mamy tak:

1. Mandat za łowienie w odległości mniejszej niż 50 m od budowli i
urządzeń hydrotechnicznych piętrzących wodę wynosi 100,- zł, a nie
150,- (jeżeli w ustawie nie ma kwoty od-do, to mandaty nie są uznaniowe)
2. Nie ma zakazu posiadania podrywki, a tylko zakaz używania jej do
połowu, mandatu za posiadanie podrywki też nie ma...
Podobnie jak nie każe sie za posiadanie penisa, tylko za użycie go do
gwałtu.
3. Karę grzywny w postaci mandatu nakłada sie za wykroczenie, które to
jest czynem społecznie szkodliwym, zabronionym przez _ustawę_...
Ustawa z dnia 18 kwietnia 1985 r. o rybactwie śródlądowym
Art.23  W czasie wykonywania czynności służbowych strażnik Państwowej
Straży Rybackiej jest uprawniony do:
6) *nakładania grzywien w drodze mandatu karnego za wykroczenia
określone w _ustawie_*
A rejestracja połowów jest tylko wewnętrzną sprawa PZW, więc nie jest
wykroczeniem jej brak i nie jest to również _ustawowo_ zagrożone karą
mandatu.

14

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

więc nie możemy tu liczyć na opis z pierwszej ręki. Przekazałem to co
zostało mi przekazane. Przy piwku to przy piwku - ale przekazane a i ja
nie dodałem nic od siebie. Jak słyszałem tak napisałem.


Ale jaka jest definicja budowli piętrzącej wodę? 20 m od wspomnianego
mnicha (będącego przecież tylko odpływem wody do stawu) jest solidny jaz
z opuszczaną zasuwą i zawsze pilnowaliśmy tej odległości. Kilka lat temu
bywały tam kontrole i nikt nie liczył odległości od mnicha (miecha jak
to się mawia w moich stronach :-))


Jeżeli podrywka została uznana za narzędzie rybackie to moim zdaniem
obowiązuje zakaz jej posiadania a dodatkowe 300 zł można zarobić za brak
oznaczeń umożliwiających identyfikację właściciela. To tak jakbyś
pojawił się nad wodą z drygawicą i pyskował, że nie ma zakazu jej
posiadania. A odnośnie Twojego przykładu to ciekawe co zrobiłby Twój
sąsiad gdyby spotkał Cię u swojej żony w środku nocy. Niby nic byś nie
robił, siedziałbyś i pił kawę, ale miałbyś przy sobie penisa :-)
(Wszelkie ewentualne podobieństwa do osób i wydarzeń jest niezamierzone
i przypadkowe :-) )


do 60 cm. Co zrobi strażnik PSR, który znajdzie u mnie w siacie
(załóżmy) szczupaka o długości 50 cm? Przecież to też jest wewnętrzne
ustalenie PZW.

Pozdrawiam
Maciek

15

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Budowla piętrząca wodę , to budowla piętrząca wodę.
A definicja piętrzenia to  ?powodować podniesienie się płynu w jakimś
zbiorniku?.


Mnich jest wprawdzie budowla piętrząca, ale w podobnych przypadkach
każdy normalny/niewkurzony strażnik macha jednak ręką...


Posiadając własny stawek, mam prawo mieć w samochodzie i obok niego
wszelkie narzędzia rybackie, nie mogę tylko ich używać do połowu poza
moim stawkiem, jak nie mam na to pozwolenia...
A podrywka to nie musi być podrywka, tylko np. siatka do suszenia
grzybów. ;) No ale to wszystko zależy też od okoliczności, bo jak w
pobliżu jakiejś wody, leży przy samochodzie _mokra_ podrywka, to
wszystko wskazuje na to, że była używana niezgodnie z przeznaczeniem
(suszeniem grzybów). :-D


Bywało i tak, mandatu nie dostałem jednak... :-D


Mandatu nie może Tobie dać, bo to nie jest niezgodne z ustawą (czyli
nie jest wykroczeniem), jedynie zgłasza fakt do Twojego koła, które
kieruje sprawę do Sadu Koleżeńskiego, a on wymierza Tobie jedną z kar
statutowych.

16

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

A może jednak nie: http://flyfishing.pl/web/article.php?a_id=190
:-)


do chłodzenia piwa i właśnie go używałem. :-)

Pozdrawiam
Maciek

17

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

This is a multi-part message in MIME format.

18

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

na wyrobiskach pożwirowych jest zakaz biwakowania. Złamanie go wiąże się
bezpośrednio ze stratą licencji. Podobno odzyskać ją można w Związku
(wyidealizujmy teraz przykład i pomińmy kolesiostwo, łapówkarstwo i całe
to skurwysyństwo), ale ponosząc jakąś bliżej nieokreśloną karę. W każdym
razie znam przykład, że Panowie karpiarze z innego okręgu stracili
licencje na nasze wyrobiska pożwirowe. Rozmawiałem z nimi potem (czyli z
tymi złymi) i strażnicy nie wzięli łapówki równowartości 2 licencji tych
Panów (a Panów było 4) - Zatem jestem pełen podziwu. Rzecz miała miejsce
na początku tego lata a kontrolę przeprowadzała PSR.


pozdrawiam

19

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

Może, oczywiście i na normalnych wodach PZW, sąd koleżeński zawiesić
Tobie prawo do wędkowania nawet do 2 lat, albo zawiesić lub wykluczyć z
PZW. Ale za pojedyncze niezastosowanie się do wymagań, od razu taka
wysoka kara? Jest jeszcze przedtem upomnienie i nagana, a zakaz
łowienia to powinien grozić dopiero jak zachodzi recydywa lub czyn jest
jakiejś cięższej wagi (np. kłusownictwo hurtowe).

20

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

wymagań i doskonale widocznych tabliczek opisujących w skrócie
najważniejsze zasady łowiska i  z bardzo dobrze pogrubionym napisem
zakaz biwakowania, ktoś ma to jawnie głęboko w dupie. I wg. mojej opinii
ten ktoś, kto się do tego nie stosuje lekceważy mnie jako np. sąsiada na
łowisku. Naprawdę nikt by się nie  przyczepił do nich, gdyby podjechali
i rozkładali namioty itp. na nockę, wiadomo z pogodą może być różnie, a
potem je zwijali zostawiając sobie prowizoryczny stelaż do ukrycia się
przed deszczem.

Zakaz to zakaz. A pojedyncze przyzwolenie, przymknięcie oka kończy się
naszym sławnym.. "to co on może a ja nie?" i ciągnie za sobą falowe i
masowe omijanie przepisów - chyba nie do tego ktoś je wymyślił?


pozdrawiam

21

Odp: Kontrola w stylu NKWD. Czy Straż Rybacka ni

A co to znaczy "zakaz biwakowania"?

Rozbicie namiotu oryginalnego karpiowego wchodzi w rachube,
a takiego z Tesco juz nie, czy tez chodzi o cos innego? ;)

q